Internet wychodzi na ulice
Jakiś miesiąc temu, jeżdżąc po mieście zwróciłem uwagę na to, że internet jest coraz bardziej zauważalny i wykorzystywany do reklamy.
Jedna z myjni samochodowych w moim mieście nosi nazwę czysto.pl. Prosta nazwa, którą łatwo zapamiętać. Jeżeli teraz będę chciał pojechać do myjni, a jeszcze nie będę miał swojej ulubionej to zapewne wpisze w przeglądarce właśnie ten adres i zobaczę jaka myjnia jest najbliżej mnie.
Bardzo dobra reklama.
Drugim miejscem, gdzie znalazłem ślady internetu to był billboard hmm nawet nie pamiętam co na nim było. Wiem jedynie, że coś o zdawaniu egzaminów (gimnazjalnych?)m ale adres zapamiętałem – zdajmy.pl.
To nie wiele kosztuje, by na reklamie dopisać adres strony internetowej, ale to bardzo dużo daje.
Minęło już sporo dni, a ja bez trudu przypomniałem sobie adresy stron. Oczywiście numerów telefonów bym nie pamiętał.
Ostatnio potrzebowałem nauczyć się tańczyć i nagle zobaczyłem, że mijam plakat jakiejś szkoły tańca. Podszedłem, ale jedynie znalazłem adres szkoły i numer telefonu. Nie było żadnej wzmianki o stronie internetowej, a wielka szkoda, bo zapewne zdobyli by kolejnego klienta. Chętnie wrócił bym do domu, przeczytał informacje o ich szkole, jakich tańców uczą, kto prowadzi zajęcia, terminy kursów itp. Niestety nie mam w zwyczaju dzwonić i wypytywać, wole poszukać w internecie.
Teraz zajmuje się marketingiem 2 firm i właśnie staram się łączyć internet z tradycyjnymi reklamami i muszę powiedzieć, że daje to bardzo ciekawe rezultaty.
Nie zamykajmy się na internet.
