Userzy allegro… ehh
Jakiś czas temu pisałem, że chce na allegro zdobyć 500 komentarzy. By osiągnąć ten cel postanowiłem wymyślić produkt, który będzie na tyle atrakcyjny, że sprzeda się w takiej ilości, a dodatkowo w krótkim czasie. Nie chciałem dokładać do tego pieniędzy, ponieważ są projekty, na których mi naprawdę zależy i wole w nie inwestować.
Dlatego produktem musiało być coś, co mam za darmo lub za niewielkie pieniądze, a mogę sprzedać to za 1 złoty.
Co mogłem wybrać jako pozycjoner? Oczywiście linki pozycjonujące
Na początku pomysł wydawał się dobry, a przynajmniej ciekawy. Jednak po pewnym czasie dotarło do mnie jaki on jest naprawdę …
Zawsze przed wprowadzeniem produktu eksperci zachęcają by dowiedzieć się kim jest klient itd. Oczywiście jeżeli mowa o allegro i linkach po 1 złoty nie ma sensu robić analiz itd. Na szczęście (ku przestrodze) wiem kim jest mój klient.
Zazwyczaj są to osoby, które o pozycjonowaniu wiedzą tyle co (nie mam ochoty na wymyślanie przykładu, dlatego zaspokoję się zwykłym) nic. Dodatkowo uważają się za super specjalistów, którzy wypozycjonują każdą frazę.
Niestety okazuje się, że nawet nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Nie mają odwagi przyznać się do błędu.
W rezultacie gdy otrzymają maila z informacją o tym, że link został zamieszczony (na aukcji dokładnie opisane miejsce wstawienia linku) i sami nie potrafią go znaleźć to piszą maila, w którym arogancko pokazują, że oni są pozycjonerami, a my tylko sprzedajemy linki i nawet tego nie potrafimy bo linków nie ma itd.
Oczywiście po wskazaniu miejsca gdzie są zamieszczane linki, klient nagle zauważa, że JUŻ są, ale wcześniej ich nie było.
Takich sytuacji jest wiele. Klient podał zły anchor i ma do Ciebie pretensje.
Dlatego warto się zastanowić: Po co to wszystko?
Przecież nie dla pieniędzy
jedynie dla komentarzy na których mi zależy ponieważ zdarza się, że sprzedaje na allegro.pl swoje projekty, którymi się już nie zajmuje i wole być bardziej wiarogodny.
Jeżeli chcesz „działać” na allegro to zastanów się: Czy gra jest warta świeczki?
