25 lipca 2008 1 komentarz

Czy kazdy musi uzywac?

Przed chwilą sprawdziłem preselle w systemie SeoDopalacz.pl i dostrzegłem, że są wszystkie (przynajmniej większość) firm z top10 pod pozycjonowanie.

Nie sprawdzałem ile osób przy pomocy SeoDopalacza stara się wypozycjonować na frazę pozycjonowanie strony, ale wiele jest stron z frazami pozycjonowanie.

Czy to oznacza, że wszyscy muszą używać SeoDopalacza by nie wylecieć z top10? Do takich wniosków próbował nas skłonić ten gość, a także ten, ale temu drugiemu nie ma się co dziwić w końcu to jego system :)

seoAle czy tak jest w rzeczywistości ? Kto nie używa tego systemu nie ma szans na top10 i zostawia pierwszych 10 oczek dla posiadaczy kont w SeoDopalaczu?

To prawda, że system ma ogromny potencjał. Każdy seo amator wie, że linki w tekście są mocniejsze od tych “gołych”. A w treści tematycznej to już zupełna rewelacja. A jeżeli dołożymy do tego AnchoPR to moc takiego linku po prostu powali na kolana. A jeżeli jeszcze przyjmiemy, że teza iż linki przez pewien czas leżakują jest prawdziwa, a następnie zgarniają większą moc to nie ma już o czym rozmawiać. Takie linki nie mają sobie równych.

Jest jednak ALE. System ma potencjał (ogromny nawet) jednak ma trochę wad, które mogą go wykończyć nim zdominuje rynek, a  nawet nim ochłonie po starcie.

Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że właściciel zdaje sobie sprawę z tych wad i jak zapowiada – będzie chciał je usunąć.

Dopalacz jeża działa w ten sposób, że tworzy preselle na domenach dodanych do systemu.

My dodajemy jeden artykuł, aby dodać 1 link. Artykuł dodajemy do kategorii. Następnie system wybiera jakiś artykuł z kategorii i wrzuca do niego naszego linka. Artykuł z linkiem leci do losowego presella.

Tylko, że jeżeli kategoria biznes mieści w sobie zarówno biznesplan jak i produkowanie toi toi to nasz link może być totalnym spamem dla danego artykułu.  A preselle totalnym spamem dla Google.

A jeżeli coś jest spamem dla google to wyszukiwarka prezentuje go banem i domena wylatuje z indeksu. Co powoduje, że linki zamieszczone na takiej stronie nie są widoczne prze GoogleBota – nie mają mocy.

Więc te rewelacyjne linki z SeoDopalacza mogą w bardzo szybkim tempie przestać cokolwiek znaczyć.

Dodatkowo wiele osób zamiast jakościowych tekstów wrzuca śmieci co potęguje ryzyko złapania bana.

W SeoDopalaczu jest już ok 4.000 domen. Gdyby wszystkie dostały bana, albo przynajmniej połowa to czy zaryzykował byś i dodał kolejne domeny? Czy kupił być 300 domen, aby dodać je do systemu – co niosło by ze sobą duże ryzyko utracenia ich (ban)?

Należy bacznie obserwować postępy prac, które będą miały na celu zabezpieczenie systemu. Ja już dodałem kilka domen do SeoDopalacza. Jednak z hurtowymi ilościami się jeszcze wstrzymam.

Ciekawie też o SeoDopalaczu napisał arrival – czy słusznie jeż powinien nie udostępniać tego narzędzia dla ogułu? Zachęcam do komentowania.

Pomijam interfejs w systemie. Ciekawe opinie na ten temat są w komentarzach do tego wpisu. Ja sam przyzwyczaiłem sie bardzo szybko i teraz obsługa dopalacza nie przynosi żadnych problemów (nie wspominając o  zerowaniu pkt – wyświetla się informacje, zę masz 0 pkt. na koncie).

Jedena odpowiedź do wpisu “Czy kazdy musi uzywac?”

  1. Paweł Zinkiewicz 25 lipca 2008 o 16:27 #

    Jakoś tak przestronniej się zrobiło :)
    Co do jezodopalacza, to tak jak pisałem u arrivala, trzeba poczekać.
    Jeśli będa takie same bany jak poprzednio, to tragedii nie będzie bo 3/4 to subdomeny u mnie.. a jak nie będzie banów to jeszcze lepiej :)
    Jedno jest pewne – trzeba robić kolejne zaplecza, tak czy inaczej.


Dodaj komentarz